Podstawy8 min czytaniaAktualizacja:

Minimalizm w cyfrowym świecie. Od czego zacząć?

Bez wielkich wyrzeczeń. Wystarczy uważniej wybierać, kiedy i po co sięgasz po telefon.

Zamknięty notatnik z liściem

Telefon wyciągamy w kolejce, na spacerze, w przerwie między spotkaniami i jeszcze w łóżku przed snem. Często nawet nie pamiętamy, po co. Cyfrowy minimalizm zaczyna się od prostego pytania: czy to ja decyduję, kiedy sięgam po telefon, czy robi to za mnie przyzwyczajenie?

Nie musisz niczego rzucać

Nie trzeba usuwać wszystkich kont ani przesiadać się na telefon z klawiszami. Smartfon pomaga w pracy, w kontakcie z bliskimi i w wielu codziennych sprawach. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy bierzemy go do ręki bez konkretnego powodu, po prostu dlatego, że leży obok.

Cyfrowy minimalizm polega na tym, żeby ograniczyć to, co niewiele Ci daje, i zostawić to, co faktycznie się przydaje. Liczba aplikacji ma tu mniejsze znaczenie. Ważniejsze jest to, czy umiesz z nich skorzystać, a potem spokojnie odłożyć telefon.

Telefon to narzędzie. Bierzesz go, kiedy jest potrzebny, i odkładasz, kiedy skończysz.

Najpierw obserwuj, potem zmieniaj

Wielkie porządki zrobione w jeden wieczór rzadko wytrzymują tydzień. Lepiej przez trzy dni niczego nie usuwać, tylko zauważać, kiedy sięgasz po telefon bez wyraźnego powodu. Z nudów? Ze stresu? Z przyzwyczajenia? A może czekasz na konkretną wiadomość?

Ekran czasu w ustawieniach pokaże, ile minut spędzasz w aplikacjach. Nie pokaże, dlaczego je otwierasz, a właśnie to warto wiedzieć, zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać.

Trzy pierwsze kroki

  1. Wyłącz zbędne powiadomienia. Zostaw tylko te od ludzi i od naprawdę pilnych spraw.
  2. Usuń jedną aplikację z ekranu głównego. Nie musisz jej odinstalowywać. Wystarczy, że trzeba jej poszukać, żeby rzadziej otwierać ją odruchowo.
  3. Wybierz jedno miejsce bez telefonu. Może to być stół, sypialnia albo fotel, w którym czytasz.

Wybieraj aplikacje, z których da się wyjść

Z kalendarza wychodzisz, kiedy zapiszesz spotkanie. Z notatnika, kiedy zanotujesz myśl. Z mapy, kiedy dotrzesz na miejsce. Gorzej z aplikacjami opartymi na nieskończonym przewijaniu, które ciągle podsuwają coś nowego. Tam trudno o moment, w którym naturalnie się kończy.

Zanim zainstalujesz nową aplikację, zastanów się, do czego dokładnie ma Ci służyć i po czym poznasz, że już z niej skorzystałeś. Jeśli trudno odpowiedzieć, może wcale jej nie potrzebujesz.

Zostaw miejsce na nudę

Nudzić się jest w porządku. Kiedy nic nie robimy, myśli same się układają, a czasem przychodzi do głowy coś ciekawego. Następnym razem, gdy będziesz na coś czekać kilka minut, spróbuj nie wyciągać telefonu. Po prostu rozejrzyj się dookoła.

Najczęstsze pytania

Czym jest cyfrowy minimalizm?

To sposób korzystania z technologii, w którym świadomie zostawiasz narzędzia przynoszące realną wartość, a ograniczasz te, które zabierają czas i uwagę. Liczy się nie liczba aplikacji, tylko to, czy umiesz z nich skorzystać, a potem spokojnie odłożyć telefon.

Czy cyfrowy minimalizm oznacza rezygnację ze smartfona?

Nie. Nie trzeba usuwać wszystkich kont ani przesiadać się na telefon z klawiszami. Smartfon pomaga w pracy i kontakcie z bliskimi — chodzi o to, żeby nie sięgać po niego odruchowo, bez konkretnego powodu.

Od czego zacząć cyfrowy minimalizm?

Od wyłączenia zbędnych powiadomień (zostaw tylko te od ludzi i pilnych spraw), usunięcia jednej rozpraszającej aplikacji z ekranu głównego i wybrania jednego miejsca w domu bez telefonu, np. stołu lub sypialni.

Jak sprawdzić, ile czasu spędzam w telefonie?

Na iPhonie służy do tego Czas przed ekranem, a na Androidzie Cyfrowa równowaga w ustawieniach. Pokażą one minuty spędzone w aplikacjach, ale nie powiedzą, dlaczego je otwierasz — to warto zaobserwować samodzielnie.

Na dobry początek

Dziś wyłącz jedno powiadomienie, które nigdy nie wymaga szybkiej reakcji.

Zacznij od tego, które irytuje Cię najbardziej.

Czytaj dalej

Jak przestać scrollować w łóżku wieczorem i rano

Czytaj artykuł